I Niedziela po Bożym Narodzeniu - Liturgia Słowa
Liturgia Słowa I niedzieli po Bożym Narodzeniu, obchodzonej jako Niedziela Świętej Rodziny, prowadzi nas do serca tajemnicy Wcielenia, ukazując ją w bardzo konkretnej, codziennej przestrzeni życia rodzinnego. Po radości Narodzenia Pańskiego Kościół zaprasza, by spojrzeć na Jezusa nie tylko jako na Zbawiciela świata, ale jako Syna, który wzrastał w rodzinie, w relacji z Maryją i Józefem, doświadczając troski, posłuszeństwa, zagrożenia i codziennego trudu. Wszystkie czytania tej niedzieli tworzą spójną opowieść o rodzinie jako miejscu działania Boga, przestrzeni przekazywania wiary i szkoły miłości.
Pierwsze czytanie z Księgi Syracydesa ukazuje rodzinę jako rzeczywistość zakorzenioną w Bożym porządku: relacje między rodzicami a dziećmi nie są jedynie kwestią obyczaju, lecz drogą błogosławieństwa, które obejmuje całe życie człowieka. Psalm responsoryjny rozwija ten obraz, ukazując rodzinę jako owoc bojaźni Bożej i wierności Jego drogom – miejsce pracy, radości i pokoju, które promieniują także na wspólnotę. Drugie czytanie z Listu do Kolosan przenosi te intuicje na grunt chrześcijańskiego życia, pokazując, że miłość, przebaczenie, cierpliwość i wzajemny szacunek są konkretnymi owocami życia „w Chrystusie”, także – a może przede wszystkim – w rodzinie.
Ewangelia według św. Mateusza odsłania natomiast dramatyczny wymiar życia Świętej Rodziny: ucieczkę, zagrożenie, niepewność jutra. W tej historii objawia się prawda, że rodzina Jezusa nie była idealna w sensie zewnętrznego bezpieczeństwa, lecz była całkowicie zawierzona Bogu i posłuszna Jego prowadzeniu. W ten sposób Liturgia Słowa tej niedzieli nie tylko ukazuje wzór Świętej Rodziny, ale zaprasza każdą rodzinę, by w swoich radościach i trudnościach odkrywała obecność Boga, który działa w ciszy codziennych decyzji i wierności.
Mt 2, 13-15. 19-23
Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: "Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał dziecięcia, aby Je zgładzić". On wstał, wziął w nocy dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: "z Egiptu wezwałem Syna mego". A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się Anioł Pański we śnie i rzekł: "Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie dziecięcia". On więc wstał, wziął dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: "Nazwany będzie Nazarejczykiem".
Komentarz do pierwszego czytania (Syr 3, 2-6. 12-14)
Pierwsze czytanie z Księgi Syracydesa ukazuje rodzinę jako miejsce, w którym realizuje się Boży porządek życia. Autor natchniony przypomina, że relacja dzieci do rodziców nie jest jedynie sprawą kultury czy tradycji, lecz ma głęboki wymiar duchowy. Szacunek, posłuszeństwo i troska o ojca i matkę są odpowiedzią na wolę Boga, który właśnie w rodzinie ustanowił pierwszą szkołę miłości i odpowiedzialności. To w niej człowiek uczy się, kim jest i jak ma odnosić się do innych.
Szczególnie mocno wybrzmiewa w tym fragmencie obietnica błogosławieństwa. Syracydes podkreśla, że cześć okazywana rodzicom nie pozostaje bez owoców: przynosi długie życie, radość i wysłuchanie modlitwy. Autor nie przedstawia tego w kategoriach nagrody mechanicznej, ale jako naturalną konsekwencję życia zgodnego z Bożym zamysłem. Tam, gdzie panuje wzajemny szacunek i wdzięczność, rodzi się pokój serca i harmonia, która obejmuje całe życie człowieka.
Ważnym akcentem tego czytania jest także wezwanie do troski o rodziców w ich słabości i starości. Słowo Boże nie idealizuje relacji rodzinnych, ale realistycznie ukazuje momenty trudne, wymagające cierpliwości i ofiary. Dziecko, które nie odwraca się od starzejącego się ojca czy matki, lecz okazuje miłosierdzie i wyrozumiałość, uczestniczy w dziele Boga, który sam jest wierny i miłosierny. W ten sposób codzienna, nieraz ukryta troska staje się aktem wiary.
W kontekście Niedzieli Świętej Rodziny to czytanie przypomina, że rodzina jest miejscem uświęcenia. Nie chodzi w niej o doskonałość bez trudów, ale o wierność w miłości, która potrafi trwać mimo ograniczeń i słabości. Słowa Syracydesa zapraszają, aby na nowo odkryć wartość relacji rodzinnych jako drogi prowadzącej do Boga i przestrzeni, w której wiara staje się konkretna, widoczna i żywa w codziennych postawach.
Komentarz do psalmu (Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5)
Psalm responsoryjny rozwija temat rozpoczęty w pierwszym czytaniu, ukazując szczęście człowieka, który żyje w bojaźni Bożej i kroczy Jego drogami. Biblijne pojęcie bojaźni Bożej nie oznacza lęku, lecz postawę zaufania, szacunku i gotowości do przyjęcia Bożych wskazań. Psalmista pokazuje, że taka postawa nie zamyka człowieka w sferze czysto religijnej, ale owocuje bardzo konkretnie: spokojem serca, owocną pracą i radością z codziennego trudu.
Obraz rodziny, który pojawia się w psalmie, jest prosty i jednocześnie głęboki. Żona porównana do płodnego krzewu winnego, dzieci jak sadzonki oliwne wokół stołu – to symbole życia, wzrostu i błogosławieństwa. Psalm nie idealizuje rodziny jako miejsca wolnego od problemów, ale ukazuje ją jako przestrzeń, w której Boże błogosławieństwo może się rozwijać, gdy fundamentem jest wierność Bogu. Stół rodzinny staje się znakiem jedności, wspólnoty i codziennego dzielenia się tym, co daje życie.
W kontekście Niedzieli Świętej Rodziny psalm przypomina, że szczęście rodzinne nie rodzi się z dobrobytu czy zewnętrznego powodzenia, ale z życia zakorzenionego w Bogu. Pokój, o którym mówi psalmista, nie jest brakiem trudności, lecz darem, który pozwala je przeżywać razem, z nadzieją i wzajemnym wsparciem. Psalm zaprasza, by spojrzeć na własną rodzinę jako miejsce, w którym Bóg chce błogosławić, umacniać więzi i prowadzić każdego ku dojrzałej, odpowiedzialnej miłości.
Komentarz do drugiego czytania (Kol 3, 12-21)
Drugie czytanie z Listu do Kolosan ukazuje, w jaki sposób wiara w Chrystusa ma przenikać codzienne relacje, zwłaszcza w rodzinie. Święty Paweł nie zatrzymuje się na ogólnych zasadach, ale wskazuje konkretne postawy, które powinny charakteryzować uczniów Chrystusa: miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość i cierpliwość. Nie są to cechy wrodzone ani łatwe do osiągnięcia, lecz owoc życia zakorzenionego w Chrystusie. Apostoł przypomina, że fundamentem tych postaw jest świadomość bycia „wybranym, świętym i umiłowanym” przez Boga.
Centralne miejsce w tym fragmencie zajmuje miłość, którą Paweł nazywa „więzią doskonałości”. To ona spaja wszystkie inne cnoty i nadaje im sens. W rodzinie miłość nie ogranicza się do uczuć, lecz wyraża się w zdolności do przebaczenia, w gotowości do znoszenia siebie nawzajem i w budowaniu jedności mimo różnic. Apostoł wyraźnie łączy przebaczenie z doświadczeniem Bożego miłosierdzia: skoro Chrystus nam przebaczył, także my jesteśmy wezwani do przebaczania.
Druga część czytania odnosi się wprost do relacji rodzinnych, ukazując je jako przestrzeń wzajemnej odpowiedzialności. Paweł mówi o miłości małżonków, szacunku i posłuszeństwie dzieci oraz trosce rodziców, którzy mają wychowywać, a nie zniechęcać. Nie chodzi tu o sztywne role czy dominację jednych nad drugimi, ale o harmonię opartą na wzajemnym darze z siebie. Każdy członek rodziny ma swoje zadanie, które realizuje „w Panu”, czyli w odniesieniu do Chrystusa.
W kontekście Niedzieli Świętej Rodziny to czytanie pokazuje, że rodzina chrześcijańska jest miejscem, w którym Ewangelia staje się życiem. Wiara nie pozostaje teorią, ale wyraża się w codziennych gestach: w słowie pokoju, w cierpliwym dialogu, w umiejętności rezygnacji z własnych racji dla dobra wspólnego. Święty Paweł zaprasza, aby pozwolić, by słowo Chrystusa „mieszkało z całym swym bogactwem” w rodzinach, czyniąc je prawdziwą wspólnotą miłości i wiary.
Komentarz do Ewangelii
Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas w sam środek życia Świętej Rodziny, daleko od sielankowego obrazu, który czasem towarzyszy tajemnicy Bożego Narodzenia. Ucieczka do Egiptu, zagrożenie ze strony Heroda, nocna decyzja Józefa, by ratować Dziecko i Jego Matkę, odsłaniają prawdę, że Syn Boży od pierwszych chwil swojego ziemskiego życia wszedł w doświadczenie ludzkiej niepewności i lęku. Liturgia Słowa zestawia ten dramatyczny fragment Ewangelii z mądrością Syracydesa, z obrazem szczęśliwej rodziny z Psalmu oraz z praktycznymi wskazaniami św. Pawła, aby pokazać, że Boża obecność w rodzinie nie polega na usunięciu trudności, ale na prowadzeniu przez nie.
Postać świętego Józefa staje się w tej Ewangelii kluczem do zrozumienia całej Liturgii Słowa. Józef nie wypowiada ani jednego słowa, a jednak jego postawa jest pełna posłuszeństwa, odpowiedzialności i zaufania Bogu. W nocy słyszy wezwanie i natychmiast działa. To konkretna realizacja tego, o czym mówi pierwsze czytanie: wierność Bożemu porządkowi, troska o najbliższych, gotowość do poświęcenia siebie dla dobra rodziny. Józef nie pyta o własny komfort ani o przyszłość, lecz chroni powierzone mu życie. W nim widzimy, że miłość w rodzinie często wyraża się nie w słowach, ale w decyzjach podejmowanych w ciszy i odpowiedzialności.
Psalm responsoryjny ukazuje rodzinę jako miejsce błogosławieństwa i pokoju, ale Ewangelia pomaga nam zrozumieć ten obraz w sposób głębszy. Pokój, o którym mówi psalmista, nie oznacza braku zagrożeń ani problemów. Święta Rodzina doświadcza strachu i wygnania, a jednak pozostaje w Bożym pokoju, bo trwa na drodze, którą Bóg im wskazuje. W tym sensie psalm staje się obietnicą: nawet gdy codzienność nie wygląda idealnie, rodzina, która boi się Boga, to znaczy ufa Mu i słucha Jego głosu, nie jest pozbawiona Jego błogosławieństwa.
Drugie czytanie z Listu do Kolosan dopełnia obrazu, pokazując, jak przeżywać takie doświadczenia od strony wewnętrznej. Miłosierdzie, cierpliwość, wzajemne przebaczenie i miłość są niezbędne tam, gdzie życie wystawia relacje na próbę. Święta Rodzina nie była wolna od trudnych decyzji, ale była zjednoczona miłością i zaufaniem Bogu. Paweł przypomina, że Chrystusowy pokój ma rządzić sercami wierzących, a słowo Chrystusa ma mieszkać w nich z całym bogactwem. To właśnie ta obecność słowa Bożego daje siłę, by nie rozpaść się pod ciężarem doświadczeń.
Niedziela Świętej Rodziny nie stawia przed nami ideału rodziny bez problemów, lecz ukazuje drogę wiary przeżywanej razem. Ewangelia pokazuje rodzinę, która musi uciekać, psalm przypomina o błogosławieństwie płynącym z bojaźni Bożej, Syracydes wzywa do wierności i troski w relacjach, a św. Paweł uczy, jak żyć miłością na co dzień. Cała Liturgia Słowa zaprasza, by spojrzeć na własne rodziny nie przez pryzmat braków czy trudności, ale przez pryzmat obecności Boga, który prowadzi, umacnia i uświęca to, co ludzkie. W ten sposób Święta Rodzina z Nazaretu staje się nie odległym wzorem, lecz bliskim znakiem nadziei dla każdej rodziny.