
W cieniu wielkiej postaci św. Marcina, którego sława opromienia francuskie miasto Tours, kryje się postać skromniejsza, lecz fundamentalna dla chrześcijaństwa w tamtym regionie. Święty Gacjan (łac. Gatianus), wspominany w liturgii 18 grudnia, to człowiek, który rzucił pierwsze ziarno wiary w twardą, pogańską ziemię Galii. Historia Kościoła widzi w nim nie tylko pierwszego biskupa Civitas Turonorum, ale także wzór pasterza wytrwałego, który swoją misję pełnił w czasach, gdy bycie chrześcijaninem oznaczało wyrok śmierci [1].

W kalendarzu liturgicznym niewiele jest postaci, które budzą tak głęboką fascynację teologiczną i historyczną jak Święty Łazarz. Choć zreformowany kalendarz ogólnokierunkowy (posoborowy) łączy jego wspomnienie z siostrami – Marią i Martą – w dniu 29 lipca, to jednak data 17 grudnia pozostaje głęboko zakorzeniona w tradycji zachodniej. To właśnie pod tą datą w dawnym Martyrologium Romanum wspominano "świętego Łazarza, biskupa Marsylii i brata świętej Marii Magdaleny oraz Marty" [1]. Kim był człowiek, który dla Jezusa stał się powodem do łez, a dla Kościoła symbolem nadziei silniejszej niż śmierć?

W hagiografii rzadko spotyka się postacie, których życiorys mógłby posłużyć za gotowy scenariusz politycznego thrillera, dramatu rodzinnego i traktatu mistycznego jednocześnie. Święta Adelajda Burgundzka, której wspomnienie liturgiczne obchodzimy 16 grudnia, jest właśnie taką postacią. Jako jedna z najbardziej wpływowych kobiet X wieku – stulecia zwanego "żelaznym" – udowodniła, że szczyty władzy doczesnej mogą stać się drogą do ołtarzy, jeśli są traktowane jako służba [1].

Historia Kościoła katolickiego pełna jest postaci, które udowadniają, że droga do świętości nie jest zarezerwowana wyłącznie dla tych, którzy od urodzenia żyją za klauzurą. Błogosławiona Maria Wiktoria De Fornari Strata stanowi doskonały przykład syntezy powołania do życia rodzinnego z głęboką mistyką zakonną. Ta genueńska arystokratka, matka sześciorga dzieci, a ostatecznie założycielka Zakonu Mniszek Annuncjatek (zwanych "Błękitnymi Mniszkami"), zapisała się na kartach hagiografii jako wzór łączenia ofiarnej miłości macierzyńskiej z radykalnym oddaniem Bogu [1].

W historii Kościoła niewielu świętych wywarło tak głęboki wpływ na duchowość chrześcijańską jak św. Jan od Krzyża, prezbiter, karmelita bosy i doktor Kościoła. Jego imię nierozerwalnie łączy się z doświadczeniem mistycznej nocy, oczyszczającej duszę i prowadzącej ją ku zjednoczeniu z Bogiem. Życie Jana od Krzyża było jednak nie tylko życiem mistyka, lecz także życiem reformatora, człowieka głębokiej pokory, nadzwyczajnej inteligencji i niezłomnej wierności Ewangelii. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 14 grudnia.

Wśród męczenników pierwszych wieków Kościoła szczególne miejsce zajmuje święta Łucja, dziewica i męczennica z Syrakuz, której wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 13 grudnia. Jej imię, które w języku łacińskim (lux) oznacza „światło”, stało się symbolem duchowej jasności, odwagi i czystości serca. Choć jej życie osnute jest tradycją hagiograficzną, to jednak świadectwo jej kultu – głęboko zakorzenione w starożytności i od wieków potwierdzane przez Kościół – czyni z niej jedną z najbardziej czczonych świętych chrześcijaństwa.

W historii Kościoła niewiele wydarzeń naznaczyło duchowość całego narodu i kontynentu tak głęboko, jak objawienia Najświętszej Maryi Panny w Guadalupe w 1531 roku. Kościół wspomina to niezwykłe wydarzenie 12 grudnia, uznając Maryję z Guadalupe za Patronkę obu Ameryk, gwiazdę nowej ewangelizacji i znak bliskości Boga wobec ubogich. Kult ten, zakotwiczony w liturgii i opisany w Martyrologium Romanum, łączy elementy teologii, historii i duchowej intuicji pierwszych chrześcijan Nowego Świata, podkreślając rolę Maryi jako Matki miłosierdzia i opiekunki narodów.

Postać św. Damazego I, papieża żyjącego w IV wieku, zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Kościoła. Jego pontyfikat przypadał na czas, w którym chrześcijaństwo przechodziło z epoki prześladowań do epoki wolności, a jednocześnie musiało stawić czoła sporom doktrynalnym i wyzwaniom organizacyjnym rodzącego się Kościoła powszechnego. Damazy – wspominany w liturgii 11 grudnia – zapisał się jako obrońca ortodoksji, opiekun pamięci o męczennikach oraz patron ładu liturgicznego i biblijnego, którego dzieło naznaczyło dzieje Kościoła na stulecia.
Wśród licznych tytułów nadawanych Maryi w historii chrześcijaństwa szczególne miejsce zajmuje wezwanie Najświętszej Maryi Panny Loretańskiej. Jest ono nierozerwalnie związane z niezwykłą tradycją Domu Nazaretańskiego, zwanego Santa Casa, czczonego od końca XIII wieku w Loreto we Włoszech. Kult ten – zakorzeniony w liturgii i pobożności ludowej, potwierdzany w dokumentach papieskich oraz stale obecny w Martyrologium Romanum – łączy w sobie wątki historyczne, teologiczne i duchowe, ukazując Maryję jako Tę, która wprowadza Kościół w tajemnicę Wcielenia.

Postać św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin, którego Kościół wspomina 9 grudnia, pozostaje jedną z najbardziej poruszających w historii chrześcijaństwa na kontynencie amerykańskim. Niezwykłość jego życia nie wynikała z dokonań politycznych czy intelektualnych, lecz z głębokiej prostoty wiary, dzięki której stał się narzędziem jednego z najbardziej znaczących wydarzeń ewangelizacyjnych XVI wieku. To właśnie jemu, ubogiemu neopchrzczonemu Indianinowi z ludu Nahua, objawiła się w 1531 roku Matka Boża na wzgórzu Tepeyac, co odcisnęło trwały ślad w duchowej tożsamości Ameryki Łacińskiej i Kościoła powszechnego.

Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, ogłoszony uroczyście przez papieża Piusa IX 8 grudnia 1854 r., należy do tych prawd wiary, które dojrzewały w świadomości Kościoła przez całe wieki. Nosząc charakter zarówno chrystologiczny, jak i antropologiczny, stanowi on wyraz głębokiego przekonania o absolutnej bezinteresowności Bożej łaski działającej w historii zbawienia. Jego treść, zakotwiczona w Piśmie Świętym, rozwinięta przez Ojców Kościoła i podtrzymywana przez pobożność chrześcijańską, została ostatecznie ujęta w formułę, według której Maryja „od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju Wszechmogącego Boga, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa – została zachowana wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”.

W historii Kościoła Zachodniego niewiele jest postaci tak wpływowych, a zarazem tak głęboko zakorzenionych w życiu wspólnoty, jak święty Ambroży, biskup Mediolanu. Martyrologium Romanum wspomina go 7 grudnia, określając mianem „pasterza i doktora”, który „obronił wiarę Kościoła przed błędami, pouczał ludem Bożym mądrością i kształtował w nim ducha modlitwy”. Ambroży nie tylko pozostawił po sobie dzieła teologiczne, które stały się fundamentem doktryny Zachodu, lecz również żył w sposób, który uczynił go wzorem pasterza o sercu odważnym, pełnym roztropności i całkowicie oddanym Chrystusowi.
Strona 3 z 5